01.12.2014 w Puszczy Gryfińskiej odbyła się pierwsza edycja cyklu wyścigów kolarskich XC MTB. Organizator – FILIPTRENER wyznaczył niezwykle trudną technicznie i malowniczą trasę. Wykorzystał naturalne morenowe ukształtowanie terenu, co zapewniło kolarzom niezwykłe przeżycia. Miłośnicy XC nie mogli narzekać. Mieli szybkie techniczne zjazdy, ciasne zakręty i krótkie sztywne podjazdy. Pogoda zapewniła odrobinę błota i poślizgu, co wpłynęło na atrakcyjność rywalizacji.

Ze względu na wymagająca i niebezpieczną trasę Komisja Sędziowska do startu dopuściła tylko dwudziestu najlepszych zawodników. Do kwalifikacji brano pod uwagę punktację w rankingu UCI jak również dotychczasowe osiągnięcia na arenach międzynarodowych i krajowych.

Przed startem Sędzi Główny zawodów ustawił zawodników w sektorach. Z numerem 1 startował ubiegłoroczny zwycięzca cyklu i nr 1 w rankingu 2012 Szybki Romcio który tego dnia zmagał się z problemami natury technicznej. Przez pół sezonu dociążał rower na treningach sakwami, po ich zdemontowaniu odciążenie roweru powodowało problemy z przyczepnością w zakrętach na rozgrzewce i okrążeniu kwalifikacyjnym, co zapowiadało kłopoty podczas właściwej rywalizacji. W stawce nie zabrakło najlepszych bikerów naszego kraju. W związku z kłopotami faworyta swoje szanse zwietrzyli: Filip Hasse – młody zdolny zawodnik z Gryfina, który w swojej karierze sięgał już po najwyższe laury z wygraniem nieoficjalnych Mistrzostw Świata dookoła Morynia, Hubert Durczak – wybitny specjalista w triathlonie, przyszły Mistrz Świata i Olimpijski w tej dyscyplinie. Przemysław Horniatko – wielokrotny zwycięzca najwyższej rangi wyścigów MTB, Arkadiusz Kubasik – jedyny w stawce IronMan – materiał z jakiego zbudowane są jego najważniejsze elementy został komisyjnie sprawdzony przez Sędziów i potwierdziło się, że jest to stal! Patryk Windak – emerytowany kolarz MTB który co prawda swoje sukcesy ma już za sobą ale zapowiedział, że młodym wilkom skóry nie sprzeda łatwo i jego ojciec Adam Windak który na wyścigach MTB zjadł nie jedną PastęParty i charakteryzuje się umiejętnością rozwijania największej prędkości na zjazdach.

Punktualnie o 11:00 sędzia wystrzałem z Aurory dał znak do startu. Rywale Szybkiego Romcia natychmiast zauważyli drobną słabość. dlatego od startu narzucili bardzo szybkie tępo. Kierunek jazdy i układ trasy powodował, że cały czas skręcało się w prawo, jednak podstępny organizator już na samym początku zafundował kolarzom niespodziewany zakręt w lewo co mniej doświadczonym kolarzom zakłóciło rytm pedałowania i doszło do pierwszej tego dnia kraksy i małego przestoju peletonu. Sytuację tą wykorzystała siódemka zawodników: Filip, Przemek, Patryk, Wojtek, Arek, Romek i Hubert. Ruszyli do przodu by zerwać najgroźniejszych rywali którzy utknęli w peletonie. Kierownicy ekip których przedstawiciele nie załapali się do ucieczki próbowali reagować jednak liderzy nie chcieli poczekać. później tłumaczyli się, że nie widzieli kraksy i że ich działanie nie było celowe.

Ostra walka od początku do końca odbywała się przy dopingu sporej ilości kibiców usytuowanych przy najciekawszych fragmentach trasy, Ucieczka dojechała do mety choć w trakcie wyścigu porwała się na małe czasem jednoosobowe grupki. O każde miejsce odbyła się zacięta walka. Ostatecznie wyścig niespodziewanie wygrał debiutujący na tak ważnej imprezie Filip Hasse, tuż przed szarżującym Hubertem i Przemkiem. Zaraz za nimi finiszował Wojtek i Arek, którzy miał szanse na zwycięstwo ale uwikłani w potyczkę z Szybkim Romciem nie zauważył finiszu. Zaraz za nimi we trójkę wpadli Patryk, który ze względu na wiek zasłabł w czasie wyścigu, Romcio z problemami z przyczepnością i Adam, który na ostatnich metrach dogonił ucieczkę jednak nie miał już siły podjąć walki na finiszu.

Po chwili wpadła cała grupa. Prawie oficjalne wyniki poniżej.

WYNIKI