Okres Pruski

Najstarsze dzieje naszych przodków są związane z ludami celtyckimi i skandynawskimi (patrz windaki.pl >> GENEALOGIA » WYNIKI PRÓB DNA), jednak uchwytnymi historycznie są ich losy na terenach dawnych ziem, które zamieszkiwali Prusowie. Na temat Prusów, ich kultury i historii proszę przejść do zakładki HISTORIA PRUS.

Nazwisko Windak to zniekształcone staropruskie imię Windikö, które oznacza syna Winde. Windak właściwie oznacza „POCHODZĄCEGO Z RODU WINDE. Ród ten w dawnych Prusach był znaczącym rodem, czego dowodem jest istnienie aż 14-stu miejscowości pochodzących od tego rodu. Dwanaście miejscowości zwało się po prusku dosłownie: wsiami Windego czyli Windekaymen.

Windakowie wywodzą się z miejscowości Windak. To nasze gniazdo rodowe jest położone w województwie kujawsko-pomorskim, w powiecie toruńskim, w gminie Chełmża. Dokładne położenie: 4 km od miasta Chełmża na kierunku płn.-zachodnim. Windak jako osobna wieś istniała do 1945 roku, teraz wchodzi w skład wsi Głuchowo-Windak, posiada jeszcze swego sołtysa i swój przystanek autobusowy.

Mapa 1. Wieś Windak i umiejscowienie dawnego dworu

Mapa 2. Wieś Windak w Polsce
Mapa 3. Windak na mapie ok. 1890r.

W czasach pruskich, Windak był wsią złożoną z dworu (kajm) i pola (prus. lauk pol. ławki). Powierzchnia wsi nie była duża, bo miała 8 łanów czyli ok. 130 ha. Była typową osadą, otoczoną jeziorami, stawami, moczarami, bagnami, kniejami i lasem. Zarys tego kajmu, wraz z umocnionymi wzgórzami uwidoczniono na mapie 3. Naturalne wzniesienia wraz ze stawami, moczarami i knieją wykorzystane zostały tutaj perfekcyjnie w celu zamaskowania i obrony osady. Ten kto próbował zdobyć i opanować gródek miał trudności z podejściem, a otoczyć się praktycznie nie dało. Zasadzki i walka z ukrycia powodowały mniejsze straty dla obrońców. Mieszkańcy mieli wiele możliwości ukrycia się, a nawet ucieczki wcześniej przygotowanymi ścieżkami. Trudnym zadaniem jest wyznaczenie grodu, bo mapa topograficzna, którą się posłużono jest z 1904 r., ale pomimo tego i tak można uchwycić walory obronne tego terenu. Nie uwzględniono tu, poziomu wód, który był w okresie pruskim wyższy, nie uwzględniono też lasów, które musiały istnieć na tym terenie. Wkrótce będzie tam prowadzona autostrada A1, więc będzie tam teren przekopany. W takich osadach zamieszkiwali Prusowie tzw. “nobile” czyli szlachta staropruska i ich rodziny. Rodziny z jednego rodu posiadające kajmy, nazywały go na cześć swego przodka. Nazwa ta była jednocześnie informacją dla potencjalnego najeźdźcy, bo miała funkcję ochronną. Prusowie posiadali swe prawa, które od czasów starożytnych nie zmieniały się i już Tacyt wspomina o podobieństwach w sposobie życia, ubioru i prowadzenia wojen do Germanów. W prawach ludów “barbarricum” [1]podstawowym przymusem prawnym były okup lub wróżda. Za śmierć osoby, zabójca (lub jego ród) mógł być wykupiony u rodu ofiary lub musiał ponieść śmierć z ręki rodowca ofiary. Rodowcy ofiary mieli zwyczajowy przymus zemsty rodowej. Rodzaj okupu, jego ilość lub rodzaj śmierci czyli sąd nad sprawcą, były podejmowane przez głowę rodu, w poważniejszych sytuacjach sądy odbywały się na wiecach rodowych lub wiecach terytorialnych. Idea prawa w dawnych Prusach w sprawach cywilnych odbywały się na płaszczyźnie rodów, natomiast prawo ogólnospołeczne zwłaszcza dot. obronności odbywały się na płaszczyźnie terytorialnej na wiecach tzw. “małych i wielkich ziem”. Instytucja rodowa była pozaterytorialna, dlatego też pojawiają się nazwy kajmów rodowych na różnych ziemiach pruskich np. Windekajmy są w Pomezani, ale też w Natangii i Sambii. Do dzisiaj w Polsce istnieje tylko jedna miejscowość o pierwotnej nazwie pruskiej, delikatnie zmodyfikowanej po polsku i są to Windykajmy pod Kętrzynem.

   Krzyżacy, aby mieć odpowiednie siły zbrojne, musieli nadać odpowiednią ilość ziemi, by rycerz mógł nie tylko żyć na odpowiednim poziomie, ale przede wszystkim, by mógł zakupić uzbrojenie. W zależności od nadziału ziemi, która należała do Zakonu (lub biskupstwa) rycerz miał służyć w tzw. ciężkiej zbroi lub lekkiej zbroi, i gdzie ilość zbrojnych była różna. Dodatkowe służby tj. czynsz pieniężny, prace przy budowie zamków itd. także zależały od wielkości majątku, prawa przysługującego wsi, oraz od statusu narodowościowego i społecznego właścicieli[2]. W połowie XIII w.do dawnego kajmu Windak dodano grunta, ustalono granice i nazwano tę nowo utworzoną wieś jako Nydecke. Nazwa Nydecke to w uproszczeniu po polsku znaczy Nowa Wieś [3], w ten sposób Krzyżacy tworzyli w swym państwie szlachtę, która miała walczyć na rzecz swoich panów lennych. Zakon “łaskawie” dał naszą rodową ziemię, a naszym czynszem stała się służba wojskowa. Staliśmy się niewolnikami tj. zostaliśmy upaństwowieni czyli weszliśmy w skład szlachty pruskiej państwa Zakony Krzyżackiego (szlachta krzyżacka, nie mylić z krzyżakami). W czasach krzyżackich wieś posiadała dwie nazwy tj. nazwę Windak (Windeck 1400) i Nydecke (1407). W 1407r. Nydecke oficjalnie staje się nazwą wsi, a właściciele tj. Windakowie zaczęli pisać się odmiejscowo czyli z/von Nydecke. Windak stał się przysiółkiem Nydecke. Nydecke to typowy majątek rycerski założony na prawie pruskim, a mający 8 łanów chełmińskich, czyli ok. 144 ha ziemi. W 1407 roku w Księdze Służb Zakonu Krzyżackiego (Dienstbuch) wymieniony został Gatke (prus. Godike) von Nydecke, któremu Wielki Mistrz Krzyżacki Konrad v. Jungingen przypomina, że za swą ziemię tj. 8 łanów chełmińskich ma służyć konno w zbroi lekkiej. Gatke jest lennikiem Zakonu Krzyżackiego, walczył pod Grunwaldem przeciwko wojskom polsko-litewskim w chorągwi ziemi chełmińskiej. Ta chorągiew, oraz rycerze tzw. "goście Zakonu" ocaleli z rzezi grunwaldzkiej.

   W 1423 i 1438 roku, czyli w latach wojen, Zakon wydał potwierdzenia posiadania z jednoczesnym przypomnieniem do służby dla rycerzy z Nydecke. Od czasów bitwy pod Grunwaldem, aż do 1525 roku, czyli Hołdu Pruskiego Prusy stają się areną walk dla wojsk polskich i krzyżackich. Efekt wojen to zastój gospodarczy, zniszczone wsie i miasta, mordowana ludność miejscowa. Prusy w XVI wieku były nawiedzane były przez tzw. klęski elementarne związane z cyklicznym oziębianiem klimatu. Wówczas notowano coroczne powodzie, zimy stają się dłuższe, a lata krótsze, plony zmniejszają się, w efekcie głód, i związane z nim  fale epidemii. Regres demograficzny, ekonomiczny jest wyraźny w tym okresie w Prusach Królewskich i Książęcych. W 1570 r. dokonano spisu[4] i okazało się, że zaistniał w tym czasie podział wsi Nydak i Windak. Windak ma powierzchnię 2 łany, natomiast Nydak jest rozdzielony pomiędzy kilku właścicieli i ma 5 łanów.Właścicielem ostatniej rodowej części wsi z dwoma łanami ziemi został Achacy Windak[4,5], który pieczętował się herbem Prus II (patrz GENEALOGIA » HERB), pisał się jako Nydacki lub Windacki. Młodszy brat Achacego Jan Windak, ze względu na szczupłość majątku, który liczył wtedy około 36 hektarów musiał szukać innego miejsca dla siebie, innym tym miejscem stały się Trąbki k. Wieliczki.

W latach sześćdziesiątych siedemnastego wieku wieś w całości została włączona do dóbr Głuchowskich z sąsiedniego Głuchowa. Windak stał się folwarkiem

Badania historyczne, lingwistyczne i genetyczne potwierdzają tę prawdę, że mamy pochodzenie pruskie. Nie jesteśmy jednak wyjątkowi w społeczeństwie polskim.

Działo się tak i z innymi rodami, których przedstawicieli tu wymienię np.:

- Jan Henryk Dąbrowski ur. w Wierzchowie, jego ród od strony męskiej pochodził z Dąbrowy Chełmińskiej, a jego przodkowie nazywali się von Dammerau

- Bartłomiej Nowodworski ur. w Nowym Dworze k. Tucholi  przodkowie zapisywani jako von Neuhof, przodek Prus Sende

Nowodworscy i Dąbrowscy tak jak Nydeckowie walczyli pod Grunwaldem w chorągwi ziemi chełmińskiej w zbroi lekkiej.

- Bolesław Prus  Aleksander Głowacki h. Prus, hetman wlk. kor. St. Jan Jabłonowski h. Prus 3, aktorzy: Damięccy z Damięt h. Prus itd.

Wszyscy oni noszą herb Prus, który dla większości jest znakiem pochodzenia pruskiego, tak jak dla Windaków tj. Achacego i jego brata Jana

Osoby o nazwisku, Prus czy Prusiewicz to prawdopodobne osoby pochodzące od dawnych Prusów. Nazwiska równe imionom pruskim np. Santor

- Maria Curie-Skłodowska pochodząca ze Skłodowskich ze Skłodów, nazwisko i ród  mieli po Prusie Sklode

Bibliografia:

[1] Modzelewski Karol, Barbarzyńska Europa , Warszawa 2004

[2] Kętrzyński Wojciech, O ludności polskiej w Prusiech niegdyś krzyżackich, Lwów 1882

[3] Powierski Jan, Prussica t. I. , Malbork.1999

[4] Żródła Dziejowe, T. XXIII, 1911.

[5] Krzepela Józef, Spis miejscowości i rodów ziemiańskich województwa pomorskiego, Kraków 1925r. 

Okres Polski

Młodszy brat Achacego Jan, urodzony ok. 1540 roku osiedla się w Trąbkach 7km od Wieliczki. Od Jana Windaka pochodzą wszyscy, którzy noszą nazwisko Windak. Jan miał pięciu synów tj. Wojciecha, Sebastiana, Marcina, Mateusza i Bartłomieja. Wojciech i Sebastian mieszkali w Trąbkach, Bartłomiej w Grajowie, natomiast Marcin przeniósł się do Krakowa i notowany jest w księdze rady miasta Krakowa w 1612 roku, jako zajmujący się handlem. Wojciech i Bartłomiej są przodkami Windaków, obecnie dwie osoby z rodu mogą być oddalone o 14 pokoleń. Od I 1595 roku, tj. od prawie 420 lat nieprzerwanie jesteśmy związani z wielicką parafią, a to za sprawą ślubu Bartłomieja syna Jana z Zofią z d. Grzegorzek w kościele św. Klemensa. To są też dla nas, Windaków symboliczne zaślubiny z parafią wielicką.

Ślub Bartłomieja syna Jana Windaka z Grajowa z Zofią córką Szymona Grzegorzek z Witkowic (obecnie przysiółek Raciborska) z dnia 29 stycznia 1595r.

Do połowy XVII wieku Windakowie mieszkają w Trąbkach i Grajowie. Na początku XVIII w. większość rodzin mieszka w Wieliczce (10), pozostałe rodziny osiadłe są w Raciborsku (3) lub Sułowie (1). We wsiach notowani są jako chłopi początkowo jako kmiecie (cmetho) czyli należący do warstwy bogatego chłopstwa, w Wieliczce są rzemieślnikami bo mają wpis przed nazwiskiem Famatus tj. Przesławny-Sławetny np. jest wpis w księdze rady miasta Wieliczka z 1745r. o Jakubie należącym do cechu kowalskiego, jesteśmy górnikami (np. charakterystyczny zapis ojca chrzestnego, hutmana - kierownika szybu Danielowiec (Daniłowicz) i żołnierza (żołnierza miejskiego). Zawody żołnierza, kowala i górnika w rodzinach Windaków są charakterystyczne i obecne są do czasów współczesnych.

Z Księgi Rady Miasta Wieliczki z roku 1745 r. Sprawa sądowa kowali z cechu kowalskiego miasta Wieliczki (Paweł Głosowicz, Wojciech Januszowicz, Jakub Windak i Józef Kisielowski) przeciwko kowalowi kopalnianemu Andrzejowi Budzińskiemu.

 W tym czasie z rodzin Windaków wyodrębniły się nowe nazwiska: początkowo jako Windakowic czyli dosł. "syn Windaka", a z niego Windakowicz i Windakiewicz.

   Windakowicze osiedlili się w Lednicy ok. 1730 roku i w trzecim pokoleniu wymarli, natomiast Windakiewicze od początku powstania tego rodu są związani z Wieliczką wchodzą przez swe żony (z rodów: Szymczyków, Szczypkowskich, Lipowiczów, Włodarczyków) do cechu bednarskiego i tam rządzą prawie przez 150 lat jako starsi mistrzowie cechowi. Windakiewicze są w cechu bednarskim, w tym samym czasie Windakowie są w cechu kowalskim.

   Druga połowa XVIII w. to okres, dla rodzin wielickich niekorzystny, upadek państwa polskiego za rządu ostatniego króla, zabór austriacki, utrata pracy w Żupie ze względu na utratę rynku zbytu soli w Polsce, oraz ze względu na nowo sprowadzonych przez okupanta kolonistów niemieckich, częste przemarsze wojsk i związane z tym epidemie powodują, że zmniejsza się ilość rodzin zamieszkałych w samej Wieliczce na korzyść okolicznych wsi. W drugiej połowie XVIIIw. notowane są pogrzeby Windaków na wszystkich cmentarzach przykościelnych Wieliczki tj. św. Ducha, Imienia Jezus, OO. Reformatów. św. Klemensa i św. Sebastiana.

Młodzieniec (Paweł ur. w styczniu 1948r.)
Synek Wawrzyńca z Wieliczki zm. 6 VIII 1776, pochowany na cmentarzu przy kościele Św. Ducha
Córeczka Wawrzyńca z Wieliczki zm. 31 VIII 1769, pochowana na cmentarzu przy kościele Ojców Reformatów
Sebastian lat 50 z Raciborska zm. 21 VII 1772, pochowany na cmentarzu przy kościele Św. Sebastiana
Jakub lat 50 z Wieliczki zm. 18 XII 1765, pochowany na cmentarzu przy kościele parafialnym Św. Klemensa

Te dwa ostatnie cmentarze należy traktować wspólnie, gdyż są to główne cmentarze parafii wielickiej wzajemnie się uzupełniające. Ludzie pochowani na cmentarzu przy kościele św. Sebastiana to ofiary chorób zakaźnych i epidemii, nie tylko cholery, ale też ospy, tyfusu i innych. Osoby tam pochowane, umierały samotnie, często w rozpaczy po stracie wcześniej umarłych swych najbliższych. Trzeba tu inaczej spojrzeć na te cmentarze, gdzie trzeba utrzymać pamięć o tych zmarłych tragicznie, niejednokrotnie pochowanych zbyt szybko, bez rodziny i bez żadnych oznak szacunku.

   Ten ciężki okres trwa do połowy XIX w., później następuje bardzo silny rozrost demograficzny rodzin Windaków z jednoczesną imigracją i emigracją z Wieliczki i okolic. Wtedy to kilka rodzin przeniosło się do Podgórza i do parafii podgórskiej (Płaszowa, Prokocimia, Woli Duchackiej i Bieżanowa). Pod koniec tego wieku znowu coraz więcej Windaków podejmuje pracę w rozwijającej się Żupie, niektórzy zaś, znajdują pracę w zagłębiu kopalniano-przemysłowym w Ostrawie (obecnie Czechy), gdzie przenosząc się całymi rodzinami pracują tam nawet kilkanaście lat po czym wracają inwestując zarobione pieniądze. Na początku XX wieku zaczyna się okres emigracji do innych państw. Dzisiaj można znaleźć czwarte, nawet piąte pokolenie tych emigrantów we Francji i Stanach Zjednoczonych. Późniejsze emigracje tj. w latach powojennych, w latach siedemdziesiątych, po wojnie jaruzelsko-polskiej i po włączeniu Polski do Unii powodują, że prawie 15% Windaków mieszka poza granicą Polski. Obecnie na całym świecie jest nas ok. 700 osób o tym nazwisku, natomiast ok. stu mieszka poza Polską.

   Przyczyny imigracji i emigracji to poszukiwanie pracy i lepszego życia. Do połowy XX w. praca w kopalni była właściwie jedyną w okolicy możliwością stałego i dobrego zarobku dla mężczyzny, ale miejsc pracy w Salinach nie było wiele. Zawód górnika był poważany i pomimo trudu z nim związanego, chętnie przez Windaków mieszkańców Wieliczki i okolic podejmowany. Górnicy mieszkający we wsiach np. Lednicy, Raciborsku, Koźmicach, i innych chodzili do pracy w grupach tzw. partach. Błotniste lub zaśnieżone, średnio 6 kilometrowe ścieżki i drogi, trzeba było iść ze dwie godziny w jedną stronę. Powszechność zawodu górnika w wielu rodzinach Windaków była częsta, pokoleniowa. Wg niepełnych źródeł, tylko w okresie międzywojennym w Żupie zatrudniono lub wypłacano emerytury dla 25-ciu Windaków. Ciekawy jest zapis w dokumentach kopalnianych dotyczący zatrudnionych imienników np. Jan 3. Windak  lub Franciszek 2. Windak.

Salinarne dokumenty płacowe zatrudnionych górników tj. Józefa 1-szego i Jana 3-ego Windaków

XX wiek to okres wojen, gdzie męska część rodu miała w nich udział np.

  • w I wojnie światowej walcząc z Rosjanami w armii austriackiej Józef Windak † 1 IX 1914 w bitwie pod Lublinem i jego brat Jan (walczył na Bałkanach) ss. Jana, Wojciech s. Piotra był ułanem w I Pułku Ułanów Galicyjskich,
  • w wojnie z bolszewikami brał udział Franciszek s. Wojciecha. Podczas tego „Cudu nad Wisłą” Franciszek umierał tydzień, w tarnowskim szpitalu. Zmarł z ran † 23 VIII 1920
  • Jego najbliższy kuzyn Franciszek s. Jana, walczył z bolszewikami, z Niemcami w czasie III powstania śląskiego i z Czechami na Zaolziu:
  • w II wojnie światowej: Franciszek s Franciszka († 19 IX 1939 w Jasiskach na Ukrainie) Franciszek ma symboliczny grób na grobie swego brata Jana który zginął w 1947 roku, walki z UPA), Andrzej s. Jana, Władysław s. Wojciecha, Józef s. Jana itd.

   Tragicznymi postaciami jest Leon Windak i jego rodzina. Leon ur. w Krakowie w1885r. Jego ojcem był Michał, zawodowy żołnierz C.K., który mieszkał w Wieliczce na Zadorach, jednak na czas służby musiał mieszkać z rodziną w Krakowie. Leon też był zawodowym żołnierzem C.K., w 1919 został wpisany do armii polskiej jako podporucznik (taki miał stopień w armii austriackiej), później został komisarzem policji we Lwowie i Drohobyczu. W momencie wybuchu II wojny światowej miał przydział porucznika Wojska Polskiego. Podczas okupacji Drohobycza przez sowietów został wydany przez donosiciela żydowskiego władzom sowieckim. Leon został rozstrzelany w katowni lub w lesie na wzór katyński, nie jest wpisany na tzw. listach katyńskich, ale te listy nie są pełne. Jego żona Ludwika z synem Jerzym zostali zesłani na Syberię lub Kazachstan. Ludwika umarła na zesłaniu, zaś czternastoletni Jerzy wraz z innymi ok. ośmiuset polskimi sierotami i z wojskiem generała Wł. Andersa wydostał się z miejsca, którego nie powinien przeżyć. Wyjście armii Andersa nastąpiło w kwietniu 1942 roku. Znamienne dla tej historii są dwa fakty. Kiedy rodzina Leona została wydana przez Żyda, w tym samym czasie Franciszek Windak z Płaszowa i Fryderyk Windak z Krakowa-Podgórza pomagali Żydom w pobliskim getcie. Po wojnie w 1946r., najbliższa rodzina Leona otrzymała wiadomość od Czerwonego Krzyża, że Leon i jego rodzina została zamordowana na Wołyniu przez Ukraińców z UPA w 1944 roku. Mordercy spod znaku Stalina przerzucali winę na morderców z UPA.

   Opowiadał mi o tym jego najbliższy krewny Kazimierz Windak mieszkający w Świnoujściu, będący już emerytowanym bosmanmatem Marynarki Wojennej, służył na okrętach podwodnych i na niszczycielu ORP „Błyskawica”. Doświadczył on ciekawego spotkania ze swym dalekim krewnym, a nastąpiło to podczas wezwania przez kasjerkę do okienka bankowego w Szczecinie, gdzie on Kazimierz Windak podszedł z innym Kazimierzem Windakiem, który okazał się też byłym wojskowym tj. pułkownikiem wojsk lądowych.

   Sumując: pochodzimy od dawnych Prusów z rodu Winde, nazywamy się z tego powodu Windak, naszym gniazdem rodowym jest miejscowość o znamiennej nazwie Windak. Za czasów krzyżackich, by utrzymać się na własnej ziemi musieliśmy być w służbie zbrojnej dla Zakonu. Ród został zniemczony, a za czasów Rzeczypospolitej ród został spolonizowany, jednak przekonanie o pochodzeniu pruskim pozostało w naszym herbie Prus Wilcze Kosy. Z przyczyn materialnych nasz przodek Jan osiadł w Trąbkach pod koniec XVI wieku i od prawie 420 lat jesteśmy związani z Wieliczką. Nasi przodkowie byli żołnierzami, górnikami, chłopami i rzemieślnikami. Kości naszych przodków są nie tylko na ziemiach dawnych Prusów, lecz też na wszystkich dawnych cmentarzach Wieliczki i okolicznych wsi. Tam gdzie kości przodków tam jest nasza Ojczyzna. Krew naszych przodków przelana w wielu wojnach świadczy o patriotyzmie rodu, oraz o tym, że jesteśmy częścią społeczeństwa polskiego, zwłaszcza społeczności wielickiej.