Kross Level B12

Level B12

Ogólne

  • Waga

    9.5 kg

  • Materiał ramy

    Kross Carbon SL

  • Widelec

    Rock Shox SID XX 100 mm

  • Hamulce

    Sram X0 (180 mm przód, 160 mm tył)

  • Koszyk

    Elite Custom Race Plus

  • Siodło

    Selle Italia SLR Kit Carbonio Flow 125g

Koła

  • Piasta przednia

    DT Swiss XR 1501 Spline One 29 15 QR

  • Piasta tylna

    DT Swiss XR 1501 Spline One 29 12x142 mm

  • Szprychy

    DT Swiss  DT competition 2.0/1.8/2.0 mm

  • Nyple

    DT Swiss DT Pro Lock Squorx aluminium

  • Obręcze

    DT Swiss XR 1501 Spline One 29 

  • Opony

    Schwalbe Rocket Ron Evo 29" x 2.1"

     

Napęd

  • Przerzutka tylna

    Sram X01 Carbon

  • Manetki

    Sram X01 Trigger

  • Korba

    Sram X1 34T

  • Suport

    Sram GXP Press Fit

  • Łańcuch

    Sram X1

  • Kaseta

    Sram XG - 1180 10-42T

Komponenty

  • Mostek

    Easton EA90 100 mm

  • Kierownica

    Easton EC70 720 mm

  • Sztyca

    Easton EC70 ZERO 

  • Pedały

    Look S-Track

Wyścigowy hardtail zbudowany z włókien węglowych, toczący się na dużych kołach i napędzany sramowskim napędem 1x11, tak w jednym zdaniu można opisać Kross’a level B12.

Waga roweru: ok. 9.5kg

Zacząłem jeździć na tym rowerze po półrocznej przerwie od MTB – uszkodzona rama w starym rowerze, pół roku treningów tylko na rowerze szosowym - zrobiłem już na nim 500 km, więc już najwyższy czas na pierwsze wrażenia. Bałem się przesiadki z szosy na górala, przecież szosa praktycznie sama jedzie, a tu znowu będzie trzeba się przyzwyczaić do ciągłego napędzania roweru by przemieszczać się do przodu.

Oh, jak bardzo się „zawiodłem”, rower jest niesamowicie lekki, a przy tym piekielnie sztywny. Wsiadając na niego czujemy się jakbyśmy ujeżdżali zwiewną chmurkę płynącą po niebie w piękny lipcowy poranek, a nie wielkiego twenty-niner’a. Jadąc na nim, momentami odnoszę wrażenie jakbym miał dodatkowy silnik popychający mnie do przodu, prawdopodobnie przyczyniają się do tego fantastycznie toczące się koła od DT.

Dużym zaskoczeniem jest dla mnie napęd, blat korby ma tylko 34 zęby, a mimo to przy kasecie 10-42 spokojnie wystarcza, da się rozpędzić do 54 – 55 km/h nie urywając sobie nóg wysoką kadencją. Mimo to planuje wymianę na blat o rozmiarze 36 zębów – o ile mi się zmieści - co by przenieść się w wyższe partie kasety na treningach na naszej szczecińskiej nizinie.

Jedyną wadą roweru było fabryczne siodło – Fi'zi:k Tundra M1 Carbon – bardzo nie pasowało mi kształtem, i po przejechanych pierwszych 34 metrach postanowiłem wymienić je na swoje stare, wytarte, zniszczone, najwygodniejsze na świecie siodło Selle Italia SLR.
No dobra, jest jeszcze druga wada – tylko jeden koszyk na bidon! No ale w końcu to jest bolid do XC a nie maratonowa taczka.